instagram facebook

Blog

18 kwietnia 2019

Ewelina i Grzegorz


Umawiając się na sesję narzeczeńską z Eweliną i Grzegorzem zastanawialiśmy nad wyborem miejsca. Tak, żeby było w miarę blisko, klimatycznie i nastrojowo. Padło na ruiny, które dobrze znamy. Może głupio się przyznać, ale podczas sesji po raz pierwszy zatrzymałam się tam na dłużej. Dzięki wspólnej wyprawie i nieludziej porze (pisze to typowa sowa) zamek w Krupe pokazał nam swoje uroki.
Nie oszukujmy się. To dzięki tej zakochanej w sobie dwójce powstała magia tych ujęć. Bez nich byłby to jedynie stare ruiny w promieniach wschodzącego słońca.  
Zapraszam do obejrzenia ich wyjątkowej sesji.